miałam długą przerwę, ale jak miałam się zabrać za pisanie to ciągle coś... a to komputer się zepsuł i pojechał do serwisu, a to praca, szkoła dom... ale ale jestem ;p
U nas dobrze, TŻ pracuje, widzimy się wieczorami, a miłość kwitnie :) Może nie ma słodyczy cały czas, choć dobrze bo wg mnie od nadmiaru słodyczy to rzygać się chce i zęby bolą ;p ale odkryłam coś takiego jak miłość w małych gestach, dotyk, przytulenie w czasie snu, słowo... Jest fajnie :D choć nie powiem zdarzają się i burze... moja zazdrość poszła w zapomnienie, samo przyszło i samo poszło :)
W szkole zaczęły się zaliczenia, jedno za drugim, strasznie dużo tego jest... no ale jak chciałam to mam, zamiast na "stare lata" odpocząć to mi się dalszej nauki zachciało :P
W pracy mam czasem szkolenia, chociaż jak na razie to więcej siedzę w domu, na szczęście i tak mam płacone ;p
Ciuchy w szafie musiałam wymienić bo już się chłodno zrobiło, letnie wywiozłam do domu, a jesienno-zimowe przywiozłam.
Teraz czekam na kuriera i rzeczoznawcę do samochodu, bo ostatnio jak wracaliśmy do wielkiego miasta z domu to koleś nam rozwalił samochód, nie wyhamował i mamy poharatany tył autka... nam na szczęście nic się nie stało, chociaż strasznie się wystraszyłam...
a później szkoła i zaliczenie, a później wieczór z TŻ :D
hmmm muszę zmienić szablon bo ten za ciemny jest zdecydowanie... teraz mam ochotę na jasny ;p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz