nie jestem stworzona do związku na odległość, teraz się zastanawiam jak ja żyłam bez TŻ na co dzień. Tamten czas wydaje mi się tak niesamowicie odległy... jak ja spałam nie czując Jego silnych ramion wokół swego ciała? jak budziłam się rano bez spojrzenia na Niego i usłyszenia "cześć". Minął ledwie miesiąc odkąd mieszkamy razem, a ja do tego już tak przywykłam, że nie mogę znieść tego Jego wyjazdu i miejsca sobie znaleźć nie mogę...
Męczy mnie zazdrość, zazwyczaj gdy w związku następuje kolejny krok to powinno się ulatniać to uczucie, a u mnie wręcz przeciwnie. Gdy zamieszkaliśmy razem stałam się strasznie zazdrosna... Staram się tego nie okazywać lub obracać w żart, ale w środku aż mnie skręca. Wiem że trucie Mu głowy może tylko zaszkodzić naszemu związkowi, bo mogę być Go pewna i tu paradoks... skąd ta zazdrość?! może stąd że poszedł do nowej pracy, nowe środowisko, nowe dziewczyny, które mają podobne zainteresowania, a do tego ten wyjazd a na nim po każdym codziennym szkoleniu impreza.... a mnie skręca :/
Przyjaciółka mówi wyluzuj... wiem że powinnam, tylko jak to powiedzieć temu czemuś co we mnie siedzi?!
Od dziś oficjalnie mam pracę, bo nieoficjalnie już wiedziałam ze 3 tyg że dostałam :) ale dziś poszłam podpisać umowę :) i jestem zadowolona że mnie przyjęli :) teraz tylko sprężyć tyłek i szybko piąć się na kolejne szczebelki, bo przecież trzeba sobie będzie bobasa zmajstrować ;)
chyba dziś siłownię zaliczę... dobrze że mamy w bloku i nie trzeba nigdzie iść daleko :) kiedyś muszę jeszcze wypróbować saunę i bilard, bo też mamy ;)
Ja od prawie 4 lat będąc z moim skarbem, nie byłam ani razu o niego zazdrosna. Cieszę się z tego, że nie mam powodów i, że on mi ich nie daje bo i po co skoro jest ze mną i bardzo mnie kocha :)
OdpowiedzUsuńTy też musisz wyluzować, jest z tobą, kocha i mieszka. Po co sobie wkręcać jakąś głupią zazdrość. A nawet jakby miał w tej nowej pracy jakieś koleżanki to co z tego? ma prawo zawierać nowe znajomości.
Zazdrość to taki gratis do związku ;).
OdpowiedzUsuńWażne tylko by nie była chorobliwa :).
Gratuluję pracy ! :)
A sufit obniżamy dla dekoracji ;) ..
Nie cały tylko część ;).
Agnieszka z Zuzią.
gratuluje pracy :))ja
OdpowiedzUsuńto o mojego M jestem zazdrosna i On o mnie, ale to taka normalna zazdrosc .. ;))
Pozdrawiam
Jaki Ty mialas wczesniejszy adres?jak mam Cie zapisac w linkach? bo narazie mam Cię zapisaną adresem bloga ;p
OdpowiedzUsuń