Brak czasu... straszny odkąd zaczęła się praca, wracam do domu półżywa... najpierw w pracy 8-9h ciągłego sprzątania bo przygotowujemy się do wielkiego otwarcia, a później jeszcze czasem szkoła... do tego chyba się przeziębiłam bo zdrówko kuleje....
Ale poza tym ok, w pracy mam fajnych ludzi choć są i konfidenci, których już nikt z załogi nie lubi i nikt z nimi nie chce pracować, a niektórzy menago się po prostu z nich śmieją, więc nie wróżymy im długiej przyszłości w tej firmie.
W szkole dalej same 5 ;p więc nie narzekam, mam tylko nadzieję że uda mi się jakoś pogodzić szkołę i pracę, ale to wyjdzie później w praniu...
Z TŻ jakieś ciche dni nam przyszły, albo po prostu chwilowo oboje jesteś my przemęczeni... mam nadzieję że to tylko bardzo chwilowe ;)
Uciekam poczytać co u Was i spać.... :)
Na pewno uda Ci się pogodzić pracę ze szkołą.
OdpowiedzUsuńFajnie, że masz same 5 tak 3 mać ;)
życzę zdrówka ;*
u mnie new.
Pozdrawiam;*